Translate this page

środa, 3 stycznia 2018

Projekt Kokos cz.3: Rozmnażanie kokosa

Rozmnażanie kokosa

Poniżej opiszę metodę, dzięki której będziemy mogli w swoim domu wyhodować sobie palmę kokosową z orzecha kupionego w markecie. Nie jest to metoda w 100% skuteczna, bowiem wymaga ogromnej cierpliwości, ale niekiedy się udaje. Będziemy potrzebować paru przedmiotów:

  •  Orzech kokosa - należy zwrócić uwagę przy kupnie, aby orzech w środku chlupał mleczkiem (będzie ono potrzebne od odżywiania przyszłej palmy) i żeby był w miarę okrągły a nie szpiczasty. Oczka również muszą być nieuszkodzone, niespleśniałe,

  • Wiadro - najlepiej plastikowe, ale może być też inne,

  • Kamień - taki, który będzie wstanie przytrzymać w wiadrze kokos, aby nie wypłynął na wierzch. Jeśli nie mamy kamienia, to użyć innego ciężkiego przedmiotu,  

  • Grzałka z akwarium - najlepiej z wbudowanym termostatem, może być 25 lub 50 W,

  • Przeźroczysta folia - najlepiej z hermetycznym zamknięciem, w której umieścimy kokosa i reklamówka foliowa, którą przykryjemy całość w wiadrze, 

ETAP 1
Do plastikowego wiadra wlewamy (może  być wężem ogrodowym) letnią wodę. Wsadzamy na dno kokosa i przytwierdzamy kamieniem tak, aby kokos nie wypłynął na powierzchnię, ale też aby kamień nie przygniótł naszego orzecha. Do wiadra dajemy grzałkę z termostatem ustawioną na 30-35º, która będzie musiała działać non stop przez około 3-4 dni. Termostat będzie samoczynnie regulował temperaturę. Wszystko to umieszczamy w przyciemnionym miejscu (północ mieszkania). Po prostu chodzi o to, aby wiadro nie było na bezpośrednim słońcu.


ETAP 2
Po 3-4 dniach wyjmujemy kokos z wody. Możemy go teraz spryskać środkiem przeciwgrzybiczym, ale nie jest to konieczne. Następnie, kokos "oczkami" do góry wkładamy do pustej miski/doniczki i kładziemy na powierzchni wody w wiaderku, tak aby po niej pływała. Jeśli tonie, można dać coś do wody, aby podpierało miskę (świecznik, szklanki, dzban) lub wykorzystać koszyczek z wiadra na mop. Najlepiej wykorzystać dwie plastikowe doniczki (druga będzie równoważnią), a sam orzech wsadzić do sterylnej, foliowej, hermetycznie zamkniętej torebki. Wietrzymy raz dziennie. Można też kokos włożyć luźno do doniczki bez foliowej torebki, wtedy wietrzymy kokosa co ok. 4 dni. Ziemia na wybrzeżach wysp, gdzie rosną palmy kokosowe zawiera pewną ilość soli. Sól w pewnym zakresie konserwuje i zapobiega gniciu. W związku z tym zaryzykowałabym dodawanie do wody mikroskopijnej ilości soli morskiej. Można o nią pytać w sklepach zoologicznych.
        

Całe wiaderko przykrywamy dodatkowo większą folią lub reklamówką foliową, aby zmniejszyć parowanie i straty ciepła. Na spód podstawiam miskę, aby parująca woda nie ściekała na panele.




Schemat narysowany przez Zifiren

Grzałka jest cały czas włączona i ustawiona na 30-35º, aby zapewnić jak najbardziej zbliżone warunki do tych naturalnych. Tak czekamy... Często dopiero po miesiącu-dwóch ukazuje się pierwszy, maleńki kiełek... Mnie skiełkował po ok. 10 dniach. Po kolejnych dwóch tygodniach zaczyna formować się malutki korzonek (tą brązowe). Teraz można kokosa wietrzyć dwa razy dziennie dłużej np. 15 minut do pół godziny.


Dzień 45... Zaczyna się już formować zielony zalążek pierwszego liścia J


Dzień 62... Widać już wypustki na korzeniu głównym.

Zakupiłam donicę palmową, w której wypaliłam trzy otwory po bokach na wysokości 3 cm od dołu. Wypaliłam także otwory na dnie donicy. Zabieg ten potrzebny jest do utrzymywania stałej wilgotności ziemi, bowiem wszelkie przesuszenie jest zabójcze dla kokosa. Na dnie umieściłam 4 cm warstwę keramzytu.


Następnie nasypałam warstwę włókna kokosowego, którego kostkę wcześniej zalałam wodą w starym wiadrze.

Tak wyglądał mój kokos w dniu sadzenia. Powinno się jeszcze poczekać, aż korzeń podrośnie, ale ja nie miałam wyboru, gdyż musiałam wkrótce wyjechać i nie miałby kto dopilnować grzałki. Wybrałam "mniejsze zło".       

                                 
Kokos umieściłam we włóknie kokosowym z elementami perlitu, który rozpulchnia podłoże. Całość przysypałam warstwą włókna, aby widać było tylko kiełek i podlałam litrem wody. Palmy te rosną na wyspach Pacyfiku, gdzie w związku z obecnością w pobliżu wód oceanu jest cały czas wysoka wilgotność powietrza. Dlatego wszystko przykryłam uciętą 5 l butelką po wodzie mineralnej w celu zapewnienia stałej, wysokiej wilgotności powietrza.


Po upływie ok. 115 dni od rozpoczęcia projektu, tj. 10 września 2015 kokos wyglądał tak:

Siewka powinna jeszcze pozostać pod kloszem przez najbliższy rok na stanowisku okna wschodniego, a to dlatego, że przez miesiące jesienno-zimowe stanie ze wzrostem i nie będzie potrzebować od razu ostrego słońca. W ciągu dnia tylko rano i popołudniu wietrzymy przez 10 minut kokosa, potem znów nakładamy klosz. Liście mogą przez okres zimy nawet pożółknąć, a końcówki schnąć z powodu mniejszej ilości światła i wilgotności powietrza (kokos potrzebuje 70-80% wilgotności, w mieszkaniach mamy ok. 40%), dlatego warto zaopatrzyć się w saturator albo postawić talerzyk z keramzytem zamoczonym w wodzie - jeśli ta będzie parować, to zwiększy koło kokosa wilgotność powietrza. Można też często zraszać kokosa ciepłą wodą, jednak to jest krótkotrwałe rozwiązanie. Od września do kwietnia kokosa należy doświetlać żarówką GROW LED o mocy ok. 35-80 W, 6500 K i ok. 4500 lm[1] w godzinach 15.00-19.00, a potem w miarę coraz krótszego dnia od godziny 12.00. W nocy kokos powinien odpoczywać i się regenerować (w ciągu dnia roślina pobiera dwutlenek węgla, w nocy, kiedy światła nie ma, roślina nie pobiera dwutlenku węgla z atmosfery, produkuje za to tlen), dlatego nie doświetlamy go do późnych godzin.


Nie zmieniamy kokosowi też stanowiska, gdyż to jest niepożądane działanie dla rośliny. Przy hodowli palm często mogą pojawiać się problemy z ziemiórkami, które uwielbiają wilgotne podłoża, a także ze skoczkogonkami. Jeśli są problemy z ziemiórkami albo innymi szkodnikami, warto skorzystać z chemii: Polysept 005 SL, Actelic, Mospilan 50 WP. Na muszki dobre są też specjalne taśmy, które można kupić w sklepie ogrodniczym.

Filmy instruktażowe:

Przypisy

[1] Im wyższa wartość w skali Kelvina tym chłodniejsza barwa światła, która dobrze wpływa na wzrost roślin. Rośliny dobry wzrost osiągają dopiero przy barwie 3500 Kelvinów. Lumen (lm) z kolei jest jednostką miary strumienia świetlnego, określającego ilość światła emitowanego przez dane źródło światła. Im więcej lumenów tym więcej światła wytwarza dane źródło.

Wróć do części 2
Wróć do części 1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój komentarz zostanie zatwierdzony przez administratora.